Jak żyć? – książka

Książka mojego autorstwa jest już dostępna.

Jej tytuł to “Jak żyć?”. Piszę w niej o sobie i o drodze, jaką przebyłem. Piszę o zmianach, jakie zaszły w moim życiu. Piszę o tym, co ważne i wierzę, że w ten sposób przekazuję Wam coś wartościowego. Wierzę, że jest lepszy sposób na życie i właśnie o nim jest ta książka. Jeśli nawet nie lepszy, to na pewno inny, nowy sposób. Sami możecie przekonać się, czy dla was odpowiedni.

Publikacja jest darmowa, bo ważniejsze dla mnie jest to, żeby się tym wszystkim podzielić, niż żeby zarabiać pieniądze. Wystarczy kliknąć w poniższy link:

Jak żyć?

Jeśli wam się spodoba – dzielcie się nią z innymi. Rozmawiajcie o niej, linkujcie do tej strony, albo przekazujcie ją bezpośrednio. Przede wszystkim – wykorzystajcie książkę, żeby zrobić coś dobrego z własnym życiem. Jeśli moje słowa komuś w jakiś sposób pomogą, albo otworzą na coś oczy, będzie to dla mnie największa nagroda, większa od jakichkolwiek pieniędzy. Warta więcej niż tytułowy “milion  w 12 miesięcy”.

Życzę miłej lektury i czekam na wiadomości od was!

PS. Zapraszam do specjalnej grupy Goldenline, gdzie można podyskutować na tematy z gatunku “Jak żyć?”

Odpowiedzi: 13 to “Jak żyć? – książka”

  1. Maju 24 Luty 2010 @ 20:26 #

    W poniedziałek mam ostatni egzamin. I biorę się za czytanie, bo mam przeczucie, że to kawał dobrej roboty ;)

  2. rob 7 Marzec 2010 @ 09:05 #

    jak chcesz zarobic 1000 000 zl maja 20 lat ? nie majac doswiadczenia ani wyksztalcenia a majac tylko @cel@,

    pozdrawiam
    Robert

    • wojciechdudziak 8 Marzec 2010 @ 13:54 #

      Poprzez biznes, szkolenie, pisanie, ciągłą pracę i doskonalenie się – tak po krótce:)

      Co do zdjęcia – masz rację, zmienię je.

    • Lukasz 24 Marzec 2010 @ 21:45 #

      wiek nie ma znaczenia, Einstein powiedzial “Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy”

  3. Rob 8 Marzec 2010 @ 19:01 #

    Moge zapytac ile juz masz na koncie? Albo inaczej ile zostalo Ci do tego 1 000 000 zl?

    I co to za biznes bedziesz prowadzil oraz szkolenia nie majac doswiadczenia, kontaktow? Syzyf tez pracowal i co i guzik ;)

    Powodzenia
    Rob

  4. wojciechdudziak 8 Marzec 2010 @ 19:48 #

    Jasne, że możesz zapytać:) Na tyle niewiele mam w tym momencie, że nie będę o tym mówił, nie ma to sensu. Szkolenia – z efektywności ogólnie rozumianej, biznes – o tym jeszcze opowiem – wszystko idzie w dobrym kierunku, jednak zbyt wolno…

    Doświadczenie – racja, małe. Kontakty – z tym już nieco lepiej. I jedno i drugie da się zdobyć i trzeba zdobyć.

  5. Lukasz 24 Marzec 2010 @ 21:46 #

    wiek nie ma znaczenia, Einstein powiedzial: “Wyobraznia jest wazniejsza od wiedzy”

  6. Aleksandra (Secretisfaith) 27 Kwiecień 2010 @ 20:54 #

    Chciała bym też tutaj obronić Wojtka, bo z tego co widzę to Rob się tutaj na nim uwiesił ;-) Myślę że nazwa “Milion w 12 miesięcy” to może i cel ale też taki motyw przewodni do czego dąży nie polega to na tym że on musi mieć ten milion a o to że w ogóle działa w tym kierunku.
    Rob jedno mi się w tobie nie podoba myślę że z tego cytatu wyniesiesz wiele
    “Osoba, która twierdzi, że coś jest niemożliwe nie powinna przeszkadzać osobie, która właśnie to robi.”

    I jeszcze jeden który tyczy się Wojtka ;D
    “Wielkie umysły mają cele, inni mają życzenia.”

    A książka świetna :D

    • wojciechdudziak 28 Kwiecień 2010 @ 07:42 #

      Myślę, że dobrze oddałaś motyw przewodni tego bloga. Milion – jak najbardziej, dążę do tego, żeby go zdobyć (w terminie!), ale z drugiej strony to nie może być żadne szaleństwo. Dążę, ale z umiarem.

      Cieszę się, że przeczytałaś książkę:)

  7. Rob 12 Maj 2010 @ 16:05 #

    Nie wiem Alakasandra jaki masz cel piszac opinie o moich postach. Z zawodu jestem osoba ktora zajmuje sie prawem jesli ktos pisze 1 000 000 w 12 miesiency to to analizuje, weryfikuje – chocby dla wlasnej satysfakcji. Nie uwiesilem sie na autorze blogu, powiem wiecej w jakies mierze mi imponuje jego chcenie. Choc przyznam szczerze ze nie majac doswiadczenia, kontaktow wyksztalcenia taki cel jak sobie autor przedstawil jest skazany na porazke.

    Trzeba mierzyc sily na zamiary a nie zamiary na sily. Ksiazke czytalem fragmentami, przez cala nie przebrnalem – brak warsztatu. No ale od razu Krakowa nie zbudowano :)

    Pozdrawiam autora i zycze sukcesu
    Rob

    • wojciechdudziak 12 Maj 2010 @ 22:20 #

      Masz rację – brak warsztatu. Popracuję nad tym:)

      Zaciekawiło mnie to mierzenie siły na zamiary. A może by jednak spróbować tej drugiej wersji? Może to jest lepsza droga, w dzisiejszych czasach?

  8. Rob 13 Maj 2010 @ 18:05 #

    Zamiary na sily. Zyl sobie kiedys krasnolud ktory mial bardzo ciekawy zamiar chciał być elfem. Nie dane mu było spełnić jego zamiaru.

    Pozdrawiam
    Robert

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.